﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Co się zmieniło we Francji?”> 
<author_1=”Bolesław Wójcicki”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="6">
<date=”1954-06-27”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Co się zaś tyczy drugiej części „ostrzeżenia” skierowanego przez prezydenta Eisenhowera w przededniu utworzenia nowego rządu Francji — to podkreślić wypada, iż Mendes-France jest pierwszym premierem francuskiego rządu burżuazyjnego, który nie mówił o konieczności ratyfikowania układu o ,europejskiej wspólnocie obronnej”, lecz o konieczności „skonfrontowania różnych punktów widzenia w tej kwestii”.
Znamienną jest również rzeczą, iż nowy premier odrzucił propozycję rządu belgijskiego dotyczącą zwołania konferencji 6 państw zachodnio-europejskich w sprawie „armii europejskiej”.
Należy, oczywiście, wystrzegać się nadmiernego optymizmu. Wielu burżuazyjnych polityków francuskich odrzucających koncepcję ,armii europejskiej” nie odrzuca jednak zasady zbrojnego wkładu bońskich odwetowców w tzw. „obronę zachodu”. Ale należy również widzieć, że ostatni kryzys rządowy we Francji różni się zasadniczo, jakościowo od wszystkich licznych kryzysów gabinetowych, które następowały po sobie od maja 1947 roku — tj. od chwili gdy pod naciskiem Waszyngtonu usunięci zostali z rządu przedstawiciele francuskiej klasy robotniczej — komuniści.
Upadek gabinetu Laniela i utworzenie rządu Mendes-France'a — mimo że jest to rząd wyłącznie burżuazyjny i mimo że Mendes-France uważał za wskazane zarekomendować się wrogimi wobec Francuskiej Partii Komunistycznej wypadami — odzwierciedla niezwykłej doniosłości zmiany i przesunięcia, które się dokonały i nadal dokonują w społeczeństwie francuskim. I które idą dalej aniżeli sięga rzeczywisty program Mendes-France'a. Polska opinia publiczna śledzi te zmiany ze szczególną uwagą — i sympatią. Niezmiennie żywa przyjaźń obydwu narodów i zbieżność naszych interesów narodowych sprawiają, iż nic co francuskie nie jest nam obojętne.
*
Siedem lat temu władcy USA zarzucili na Francję sieć groźną dla samego jej istnienia. Na skutek polityki zdrady narodowej, praktykowanej przez wielką burżuazję francuską, magnaci dolara zaciskali sznur, chwytając za kolejne jego pętle: „plan Marshalla”; „pakt atlantycki”; „plan Schumana” (czyli tzw. „wspólnota węgla i stali”); wreszcie, układy z Bonn i Paryża („europejska wspólnota obronna”)... 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
